Iwona

Imię i nazwisko
Iwona
Lokalizacja
Lublin, Polska
WWW
http://www.notatki-z-zycia.blog.pl

  • Poniedziałek, 9 kwietnia 2012

    • 10:34

      Nigdy w zyciu nie jadlam mazurka a te kawałki sklepowe wyglądające jak podeszwy z lukrem na wierzchu jakos nie zachęcaja ;)

  • Niedziela, 8 kwietnia 2012

    • 20:15

      Powróciła zza swiatów... może na dłużej... póki co zdycham z przejedzenia, tradycyjnie :/

  • Niedziela, 23 stycznia 2011

    • 21:59

      Czy jak się komuś pomoże i oczekuje słowa" dziekuję" to jeszcze jest to bezinteresownie czy juz nie?

  • Niedziela, 2 stycznia 2011

    • 11:22

      Z Nowym Rokiem nowa fryzura? Potrzeba mi odmiany, zaczne od głowy ;)

  • Wtorek, 14 grudnia 2010

    • 10:03

      Dzisiejszy dzien pod znakiem walki z kiepskim humorem, szukania prezentów, wymyślenia pysznego obiadu i utwierdzania sie w swej zajebistości ;)))

  • Piątek, 3 grudnia 2010

    • 23:32

      Jutro targi ślubne. Wczorajszy entuzjazm juz mi przeszedł i złapałam lekkiego doła. No cóz ... co będzie to będzie.

  • Sobota, 27 listopada 2010

  • Piątek, 26 listopada 2010

    • 22:00

      "Kocham Cie Polsko" to chyba jedyny program, który naprawde się udał TVP :D "Lubię to" ;)

  • Czwartek, 25 listopada 2010

    • 09:40

      Wczorajsza noc - klasyk. Jak juz sobie zaplanuje, że dzis w nocy pracuje do oporu i pójde spać ok. 2, to na bank Michał urządzi nocny cyrk :/

  • Poniedziałek, 22 listopada 2010

    • 15:53

      Matko kiedy ten sezon sie skończy... Nie to, że narzekam ale z organizacja czasu jest kiepsko. I do tego to ciągłe zmęczenie...

    • 10:46

      Powrót na blipa po miesiącach nieobecności :)

  • Środa, 19 maja 2010

    • 19:57

      Co tu sobie zapodać na poprawę humoru? Za pół godziny komedia w tv, to może jakoś dotrwam...

  • Wtorek, 18 maja 2010

    • 21:45

      I jak to jednym kłapnięciem gęby można zepsuć komuś wieczór i odebrać ochote do działania :/ Nie, nie chodzi o męża... on nie ma gęby ;P

  • Sobota, 15 maja 2010

    • 15:00

      No to tak: na początek bym chciała, żeby ktoś poszedł mi zrobił zakupy. Potem posprzątał w mieszkaniu, pozmywał i może pomógł foty obrobić? Hm? :D

    • 09:10

      Wczorajszy wieczór w knajpie bardzo udany :D Nawet skusiłam się na drynia. Word Press Foto w litrowym kieliszku - bdb ;))))

  • Czwartek, 13 maja 2010

    • 09:21

      A teraz pora na małą reklamę - rz-studio.blogspot.com - trzeba sobie jakoś radzić ;)

    • 09:20

      No to do pracy Rodacy, bo później przyjedzie dziecko i będzie po wszystkim.

  • Środa, 12 maja 2010

    • 10:02

      No dobra, to teraz trzeba się spiąć i obrobić te zdjęcia.

  • Piątek, 7 maja 2010

    • 11:16

      Hm moje dziecko chyba za mną nie przepada... Chcę się z nim pobawić a ten mnie wypycha z pokoju i mówi "idź popracuj" :/

  • Wtorek, 4 maja 2010

    • 20:24

      Michał u dziadków - można popracować... albo obejrzec coś innego niż bajki ;)

  • Sobota, 10 kwietnia 2010

    • 11:45

      Ogromna tragedia... [*]

    • 07:43

      A dziś wesele :)

  • Czwartek, 8 kwietnia 2010

    • 13:20

      A nie mogłoby tak w drodze wyjątku na te sobotę się rozpogodzić? Bo wesele dupne będzie :(

    • 09:40

      Przyplątało się choróbsko :(

  • Środa, 7 kwietnia 2010

    • 18:41

      Szok, ktoś podpierdzielił mi całe archiwum na blogu :( Ale widzę, że nie tylko mnie :(

    • 12:38

      Wizyty u lekarzy - mam dobrą i złą wiadomość :/

  • Wtorek, 6 kwietnia 2010

    • 22:25

      Mój zdolny mąż właśnie wywalił ciasto czekoladowe na swoje jedyne czyste spodnie :DDDD Buahahahha ;)

    • 17:41

      Deszczowo - galeria handlowa pełna ludzi, jak to po świętach ;P Koszula i trampki dla Michała na sobotnie wesele zakupione - elegancko i na luzie będzie :)

  • Środa, 31 marca 2010

    • 20:53

      Ale zaszalałam. Mam piękne buty i duże wyrzuty sumienia :D

    • 08:48

      Niech ktoś mnie kopnie na popęd, żeby mi się zachciało te łazienki pucować :/

  • Wtorek, 30 marca 2010

    • 15:03

      Obiad z dwóch dań gotowy. Mówcie mi superwoman! :D

    • 09:31

      Smutna wiadomość z rańca :(

  • Piątek, 19 marca 2010

    • 23:43

      Jak to jest, że zawsze po "Sex and the city" mam ochotę na szaleństwo zakupowe? Pies Pawłowa kurde no.

    • 10:00

      Żyję ;) Mam się w miarę dobrze ;)

  • Czwartek, 11 lutego 2010

    • 11:43

      Ten blip to jak nk dawnymi czasy. Przeciążony i musicie to zaakceptowac :P

  • Środa, 10 lutego 2010

    • 10:37

      Nudno jakoś... I pomysłów brak... I leń jest...

  • Czwartek, 4 lutego 2010

    • 07:39

      Nad morzem do poniedziałku :)

  • Poniedziałek, 1 lutego 2010

    • 14:21

      Nowy fryz. Całkiem, całkiem :) A teraz do garów ;)

  • Niedziela, 31 stycznia 2010

    • 09:55

      Wieczór babski udany, zdecydowanie do powtórzenia :D

  • Sobota, 30 stycznia 2010

    • 14:40

      2/3 planu wykonane :D

    • 10:30

      Plan na dziś: kupić bilet na pociąg, który zawiezie mnie nad morze, sprzedać dziecko ;), babskie spotkanie wieczorne...

  • Poniedziałek, 25 stycznia 2010

    • 22:23

      Reanimowanie auta - 8 godzina :/ Czy oni mysla, że on nagle im odpali?

    • 17:28

      Faceci pod domem już od 3 godzin próbują reanimować samochód :/

  • Niedziela, 24 stycznia 2010

    • 11:21

      Leniwa niedziela... no moze oprócz zakupów w przybytku zła ;)

  • Czwartek, 7 stycznia 2010

    • 23:24

      Wdrażamy plan SZM - samodzielnego zasypiania Michała ;)

  • Poniedziałek, 21 grudnia 2009

    • 23:34

      Zęby zaleczone, więc co u licha mnie boli? :/

  • Piątek, 18 grudnia 2009

    • 14:12

      Matko jak mi się nic nie chce. I jeszcze mnie ząb boli :( Wieczó filmowy brzmi niezwykle kusząco :)

  • Środa, 9 grudnia 2009

    • 23:52

      Zaraz północ a ja dopiero mam czas na relaks: zaległe seriale i pistacje :)

  • Wtorek, 8 grudnia 2009

    • 20:29

      Mam dylemat: obrabiać foty, prasować czy oglądać tv? Pierwsze muszę, drugie powinnam a trzecie chciałabym ;)

    • 20:28

      Fajnie, jak ktoś cię szturchnie :) Znaczy się.. ciut zatęsknił :)

  • Poniedziałek, 30 listopada 2009

    • 12:16

      Co na obiad??? (panika w oczach)